Licytacje – sztuka dla sztuki
Licytacje – sztuka dla sztuki
Licytacje od początku swego powstania były „sztuką dla sztuki”. Dlaczego? Ponieważ nie lada wyczynem okazało się zdobycie najbardziej cennych dzieł sztuki, które często osiągały niebagatelne sumy. Pomimo tego licytacje przyciągały ludzi, gdyż można było trafić na prawdziwe perełki. Trzeba przyznać, że hobby to nie należało do najtańszych. Licytacje częściej odwiedzała arystokracja niż przeciętni obywatele.
Licytacje pochodzą z Londynu
Licytacje mają swe korzenie w Anglii, a dokładnie w Londynie. Wiążą się z działalnością księgarza Samuela Bakera. Zaczął on sprzedawać książki w specyficzny sposób, czyli organizując licytacje. Do I wojny światowej na aukcjach można było nabyć książki i manuskrypty. Później Baker rozszerzył swoją działalność na inne gałęzie sztuki. Licytacje coraz bardziej zyskiwały na popularności i tak powstał pierwszy dom aukcyjny znany dziś pod nazwą Sotheby’s Holdings Inc. Kiedy inni ludzie zwietrzyli, że licytacje to dochodowy interes, Bakerowi zaczęła wyrastać konkurencja. Dziś istnieje wiele domów aukcyjnych o różnej renomie i zasięgu działania. Jednak licytacje w firmie założonej przez Bakera wciąż stoją na bardzo wysokim poziomie.
Licytacje online znakiem naszych czasów
W XXI wieku na znaczeniu zyskują licytacje internetowe. Tradycyjne domy aukcyjne niejednokrotnie korzystają z możliwości, jakie niesie ze sobą Internet. Zdecydowany prym wiodą jednak serwisy, gdzie „pod młotek” idzie niemal wszystko. W dzisiejszym świecie licytacje kojarzą się raczej z przeznaczonymi do tego celu serwisami www, a nie z panem przyjmującym oferty z głębi sali. Za pomocą kilku kliknięć możemy prowadzić licytacje z ludźmi na drugim końcu świata. Choćby teraz odbywają się tysiące aukcji, w których każdy znajdzie coś dla siebie. Licytacje dają możliwość szybkich zakupów. Po raz pierwszy, po raz drugi, po raz trzeci! Sprzedane.
Komentarze są niedostępne.
-->
RSS