Jura Krakowsko–Częstochowska – miejsce inne niż wszystkie
Wyżyna Krakowsko–Częstochowska to miejsce, gdzie czas wydaje się płynąć wolniej, a niepowtarzalny krajobraz sprawia, iż okolice Jury są tak licznie odwiedzane przez turystów. Malownicze rejony najeżone wapiennymi skałami, usiane ruinami zamków oraz nie do końca zbadanymi jaskiniami stanowią wyjątkową ozdobę województwa śląskiego. To mekka grotołazów, miłośników wspinaczek oraz barwnych pieszych i rowerowych wycieczek.
Odwiedzając obszar Jury Krakowskiej nie można sobie odmówić zwiedzenia systemu średniowiecznych zamków – Szlaku Orlich Gniazd. Na trasie znajdują się zamki, między innymi ruiny w Smoleniu, Ogrodzieńcu, Ostrężniku oraz Zamek Olsztyn. Niegdyś strzegące granic Królestwa Polskiego pozostałości jedenastu zamków dostępne są dla turystów na odcinku Częstochowa – Kraków. Obecnie Szlak Orlich Gniazd, z powodu późno rozpoczętych prac konserwacji oraz ochrony zabytków, nie przypomina już swej dawnej potęgi. Zamek Olsztyn jest jednym z bardziej uszkodzonych obronnych budowli. Jego stan jest w głównej mierze skutkiem imponującej historii, w której zawarty jest Potop Szwedzki oraz wcześniejsze prezentowanie sił zbrojnych książąt, arcyksiążąt, starostów oraz królów, pragnących zdobyć funkcjonalny obiekt. Dzisiejszy Zamek Olsztyn składa się z charakterystycznej ponad dwudziesto metrowej wieży cylindrycznej oraz mniejszej, kwadratowej. Zachowały się także fragmenty murów budynków gospodarczych, fundamenty kuźnicy i pozostałości dymarek. Dla osób nieobeznanych w początkach metalurgii, warto wyjaśnić, że dymarki były dawnymi piecami hutniczymi do wytopu żelaza. Jak na wszystkie wspaniałe, średniowieczne zabytki przystało, również Zamek Olsztyn może pochwalić się przynajmniej czterema zadziwiającymi legendami. Najbardziej znana opowiastka opisuje pojawianie się o północy widma należącego do ducha wojewody poznańskiego – Maćka Borowica, którego król Kazimierz Wielki skazał na śmierć głodową w wieży. Wielu podejrzewa, że srogą karę wymierzono z powodu potajemnych schadzek przeciwnika politycznego z królową.
Zamek Olsztyn stanowi doskonałe preludium do odwiedzenia tak zwanej „Polskiej Sahary”. Pustynia Błędowska jest najbardziej imponująca w swej krasie koło miejscowości Chechło, skąd rozciąga się doskonały widok na największy w Europie obszar piasków śródlądowych. Interesujący krajobraz jest nie tylko wynikiem działalności lądolodów na przebieg licznych dolin rzek, lecz w dużej mierze działalnością człowieka. Począwszy od XIX wieku wyrąb boru sosnowego na rzecz eksploatacji rud srebra i ołowiu oraz zbyt intensywna ingerencja rolnicza przyczyniły się do przekształcania środowiska. Pustynia Błędowska powinna być zatem przestrogą na nieodpowiedzialne wyczerpywanie zasobów przyrody ożywionej wraz z nieożywioną. Obecnie mikroklimat między Błędowem, Chechłem i Kluczami zapewnia wybranym obserwatorom ujrzenie zjawisk burz piaskowych zmieniających położenie wydm oraz doświadczenie fatamorgany. W celu ustabilizowania piasku obsadzano teren sosną pospolitą, dębem czerwonym, wierzbą kaspijską, olchą. Z wyjątkiem okolic Chechła Pustynia Błędowska coraz bardziej przypomina przerzedzona łąkę z karłowatą roślinnością. Gdzieniegdzie można jeszcze dojrzeć fulguryty, wytopione różnokształtne twory z kwarcu w wyniku wyładowania energii piorunów. Dla życia wielu gatunków roślin i zwierząt Pustynia Błędowska stanowi jedyną ostoją. Tylko tutaj w naszym kraju występują stanowiska objętej ścisłą ochroną warzuchy polskiej, której liczebność znacznie zmniejszyła w latach siedemdziesiątych działalność hutnicza osuszająca glebę. Pustynia Błędowska tuż przed II Wojną Światową służyła za poligon wojskom powietrzno – desantowym, później była też placem ćwiczeń żołnierzy niemieckich. Zwiedzając zwłaszcza tereny w pobliżu Kluczy należy zachować ostrożność, z uwagi na możliwość występowania niewypałów.
Komentarze są niedostępne.
-->
RSS