Koparki w kopalniach diamentów
Koparki w kopalniach diamentów
Koparki można podzielić na mini-koparki do raczej drobnych robót, takich jak na przykład prace związane z remontami chodników oraz na ogromne, ciężkie maszyny wykorzystywane w odkrywkowych kopalniach diamentów na obszarze tundry. To właśnie te monumentalne pojazdy wywołują największą ekscytację wśród fanów maszyn budowlanych. Wielofunkcyjne, praktyczne koparki, których operatorzy zmagać się muszą nie tylko z wyjątkowo trudnym terenem, lecz również z niesprzyjającymi i często ekstremalnymi warunkami pogodowymi, zasługują tu na szczególną uwagę.
Koparki – czyli dowódcy
Sukces w wydobywaniu diamentów w kopalniach odkrywkowych w strefie subarktycznej, opiera się na ścisłej współpracy trzech ogromnych urządzeń: świdra, koparki i ciężarówki wywrotki. Najbardziej odpowiedzialne i zarazem najtrudniejsze zadanie ma przed sobą operator gigantycznej koparki typu Demag 655. Sformułowanie „gigantyczna” jest tu jak najbardziej na miejscu, gdyż pojazd ten jest wysoki na 10.5 metra (jest to rozmiar czteropiętrowego budynku). Jego waga wynosi, aż 685 ton. Czerpak maszyny mógłby pomieścić 40 ludzi. Jego specjalnie wykończone stalowe zęby są w stanie skruszyć zamarznięty granit. Dodajmy, że jest to jedna z najtwardszych substancji na świecie. Wysięgnik koparki ma długość 14 metrów. Gdy zęby rozdzielają granit, miejsce mają tak duże siły, iż wytwarza się szkło.
Liczy się efektywność
Kopalnia odkrywkowa w strefie subarktycznej to bardzo kosztowna i dość ryzykowna inwestycja. Efektywność przedsięwzięcia zależy od prostego rachunku – należy znaleźć diamenty o wadze jednego karata, w każdej tonie kruszywa. Operator koparki ma więc ręce pełne roboty, gdyż ciągle pracuje pod presją upływającego czasu. W ciągu 2 minut jest w stanie załadować wywrotkę kruszcem o wadze 240 ton. Często udaje mu się zejść poniżej tego czasu. Kopalnie odkrywkowe to prawdziwe centra wydobywczo-mieszkalne. Podczas trwania odwiertów operatorzy maszyn takich jak: koparki, świdry, czy wywrotki żyją na terenie tundry. Jest to więc praca jedynie dla prawdziwych „twardzieli”.
Komentarze są niedostępne.
-->
RSS